|
28
Sty
|
|
VII dzień "zimowych" w Międzybrodziu
|
|
Nadszedł piątek ,ostatni dzień naszych rekolekcji. Nie ma osoby wśród nas ,która cieszy się z tej nowiny. Pobudka była bardzo efektowna, gdyż Księża zrobili nam próbny alarm . Biegali po ośrodku krzycząc "Wstawać! Ubierać szybko kurtki i brać jakies dokumenty! Gaz się ulotnił ! Otwierać okna!". Wszyscy w ciągu 3minut znaleźli się wystraszeni, zaspani na podwórku. Nie ukrywał nikt ,że uwierzył w ten żart. Postaliśmy w niepewności chwilę na dworze ,a następnie udaliśmy się na śniadanie. Podczas spotkań grupowych zajęliśmy się podsumowaniem naszego pobytu tu. Na podsumowaniu wyłoniły się osoby ,które nie spodziewały się takiego efektu końcowego tego turnusu. Jesteśmy w pełni zachwyceni i za rok zawitamy tu znów.
|
|
27
Sty
|
|
VI dzień "zimowych" w Międzybrodziu
|
|
Relacja na bogato- niczym pomidorowa z saszetki znanej firmy Gdy zaczęło świtać, sypać śniegiem i wiać nasze dzielne RMSowe zające otworzyły swe oczki. Tak zwanym szybciorem, umyliśmy się, odmówiliśmy jutrznie i wchłonęliśmy przepyszne śniadanko. W jeszcze szybszym tempie wciągnęliśmy na siebie cieplutkie ubrania- liczba sztuk ciepłych kalesonków na osobę jest tak duża, że aż strach się bać. Dzielni narciarze, snowboarderzy i hobbyści sportów wewnątrzbudynkowych wsiedli w autokar, który pierwszą serię desantu zgubił się w Bielsku. Ksiądz Diakon Przemysław poprowadził dzielną grupę 11 osób na istną wojnę.
|
|
26
Sty
|
|
V dzień "zimowych" w Międzybrodziu
|
|
Dzień Świąteczny Dziś w liturgii dowiadujemy się o nawróceniu św.Pawła, który nie dość że jest patronem młodych, ale również patronem RMSu. Dlatego dzień dzisiejszy od momentu kiedy otworzyliśmy oczy był świąteczny. Nasi kochani muzyczni już o świcie zamiast zwyczajnego dziwęku dzwonka, obudzili nas dziękami gitary, bębena i STO LAT, które brzmiało najradośniej na świecie. Aby uczczić ten dzień jeszcze bardziej wszytko było 5 minut później niż zaplanowane. Jutrznia, śniadanko i spacer- wszytko odbywało się w wielkiej radości.
|
|
26
Sty
|
|
IV dzień "zimowych" w Międzybrodziu
|
|
Hej ho, hej ho na narty by się szło!!! Dziś nasza dzielna grupa młodzieży, wzbudziła postrach na stoku w pobliskim Szczyrku. Wszystko już od świtu, sugerowało wielką wyprawę: wczesna pobudka, szybkie lecz syte śniadanko i uśmiechnięte buziaki wszystkich uczestników. Autokarem znanej marki, śpiewając, dojechaliśmy na naszą górę pokrytą śniegiem. Robiąc zamieszanie w wypożyczalni sprzętu, mocując kaski, buty i kijki wyposażyliśmy się w odpowiedni ekwipunek. Na samym początku snowbordziści, narciarze i spacerowicze ustalili czas zbiórki i rozbiegli się w swoich kierunkach-Ci usportowieni w dół stoku, drudzy zaś w stonę kaczm, tawern, i kawiarń.
|
|
25
Sty
|
|
III dzień "zimowych" w Międzybrodziu
|
|
Relacja rewelacja- dzień 3 Nasza dzielna grupa zimowych RMSowców dziś zdobyła najtrudniejszy zimowy szczyt. Może to nie było K2, Mount Everest czy nawet Kasprowy Wierch ale MAGURKA ( 909mnpm) też brzmi dumnie. By zaznaczyć swą obecność, ponieważ nie mieliśmy ze sobą żadnej flagi, zostawiliśmy anioła na śniegu. Ale zacznijmy od początku. Z samego ranka, już o świcie zebraliśmy się tłumnie, w kalicy na jutrzni. Ksiądz Diakon Przemysław, uradowal nas tekstem z dzisiejszej Ewangelii o Belzebubie. Potem, wyjaśnił wszystkim o co chodzi, i tak zaczął się nasz dzień. Po psznym śniadanku rozpoczeła się konferencja PO CO CHODZIMY DO KOŚCIOŁA?
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 24 |